Wyobraź sobie, że przestajesz bać się własnego ciała - serce może bić szybciej – a Ty już nie myślisz „to zawał”, zakręci Ci się w głowie – a Ty nie uciekasz w panice, tylko wiesz, co robić, wychodzisz z domu, jedziesz do sklepu, jedziesz autem, spotykasz się z ludźmi – bez leków w torebce i planem ucieczki w głowie na wszelki wypadek.

Dlatego, że rozumiesz, co robi Twoje ciało, masz narzędzia, żeby je regulować

i przestajesz traktować siebie jak „zepsuty egzemplarz człowieka”.


Większość osób z lękiem i atakami paniki słyszy tylko:

„to stres”, „proszę się uspokoić”, „wszystkie badania ma Pani dobre” –

dopóki nie zaczną pracować na poziomie całego systemu: głowa – ciało – zachowanie.


W Systemie Regulacji Lęku i Ciała dostajesz konkretną ścieżkę, krok po kroku – od „boję się, że umrę / zwariuję”,

do:

To nie jest „kurs motywacyjny”.

To praca na realnych mechanizmach lęku, somatów i stresu – w tempie, które jest dla Ciebie bezpieczne.


W Systemie Regulacji Lęku i Ciała celem nie jest „zero lęku”.

Celem jest: więcej spokoju, więcej sprawczości, więcej zaufania do siebie.

Cel na pierwsze 30 dni jest prosty:

✅ Zrozumieć, co się dzieje w Twoim ciele przy lęku i somatach,

✅ mieć plan „tu i teraz”, gdy ciało wariuje,

✅ zrobić pierwsze (lub kolejne) kroki, żeby nie oddawać całego życia lękowi.